Dyskretny urok klimayzacji

Żar leje się z nieba. Media wieszczą zmiany klimatyczne. Z niepokojem spoglądam na słońce, które pali bardziej niż kiedyś. Przynajmniej tak mi się wydaje. Co poradzić na ten skwar, kiedy siedzi się w betonowym mieście? Oczywiście, muszę zainstalować sobie klimatyzację. Tylko tak przetrwam tegoroczne upały.  

Jak przetrwać upały w wielkim mieście?

klimatyzacja wrocławRozwiązanie przyszło mi do głowy tylko jedno, klimatyzacja. Do tej pory uważałem takie urządzenie za zbędny luksus ale teraz, kiedy klimat zmienia nam się na śródziemnomorski? Dochodzę do wniosku, że teraz klimatyzacja to inwestycja, nie luksus. Gdzie jej szukać? Z pomocą przyszła mi jak zwykle wyszukiwarka internetowa. Wpisałem frazę, klimatyzacja Wrocław. Wyskoczyła masa pozycji, wybrałem tą która miała najwięcej pozytywnych opinii. Wyciągnąłem telefon i wybrałem numer. Już po chwili odezwał się przyjemny głos. Zostałem profesjonalnie odpytany na okoliczność możliwości zamontowania klimatyzacji w moim mieszkaniu. Pan pytał o ilość pokoi, nasłonecznienie, balkon, elewację budynku, o to na którym piętrze mieszkam. Po takiej pogawędce zaproponował mi określony model urządzenia i podał cenę, razem z ewentualnym terminem montażu. Ja chciałbym oczywiście mieć klimę na wczoraj, ale w realnym świecie musiałem poczekać tydzień. Dodam, że dłużył się niemiłosiernie w tym upale. Po tygodniu, przyjechali uprzejmi panowie z nowiutką klimatyzacją.

Sam montaż nie trwał długo, może dwie godziny. Została wywiercona dziura nad drzwiami balkonowymi. Wiatrak umieszczono na balkonie, pod oknem. Zapłaciłem, pożegnałem się z panami monterami i wreszcie mogłem w samotności cieszyć się lodowatym powietrzem płynącym z klimy. Urządzenie jest wspaniałe, automatycznie wszystko reguluje. Ja mogę wypoczywać.